|
Autor: kpt. Dariusz Kudlewski
|
|
07.03.2010. |
 | Po wystrzeleniu rakiet po kilku sekundach lotu przy obu tarczach jednakowy wynik. Cele zniszczone. Świętoszowscy przeciwlotnicy z obsług ZSU-23-4 MP „Biała” wykonali postawione zadania ogniowe sprawdzając swoje umiejętności podczas strzelania rakietą bojową Grom. |
Przeciwlotnicy 10. Brygady Kawalerii Pancernej na poligonie prowadzą różne strzelania oraz szkolą się z elementów taktyki. 4 lutego br. był sprawdzianem dla obsług ZSU-23-4 MP „Biała” podczas strzelań rakietowych. -Zajmujemy stanowisko ogniowe i po osiągnięciu gotowości do strzelania prowadzimy ciągłą obserwacje przedpola. Cel musi być szybko wykryty. Po wykryciu prowadzimy ogień. -mówił przed strzelaniem dowódca jednej ze strzelających obsług MP „Biała”, st. chor. Arkadiusz Nowak . Doskonaląc swoje umiejętności przy przygotowaniach żołnierze wykorzystywali miedzy innymi rakietę szkolną, przy pomocy której mogli ćwiczyć „złapanie” celu oraz sprawdzenie wykonania wszystkich procedur w odpowiednim czasie. Cennym sprawdzianem dla wszystkich przeciwlotników „Czarnej Dywizji” są również strzelania prowadzone na poligonie w Ustce. Dla plutonowego Jacka Blaurok – celowniczego działa, jest to kolejne strzelanie rakietą bojową Grom. Zapytany o to co jest kluczem do celnego trafienia bez wahania wskazał na… perfekcyjne zgranie załogi. - Celne trafienie w cel poprzedza szereg czynności, które wykonuje cała załoga. - ocenia celowniczy. Przechwyt celu, odpalenie rakiety, kilka sekund i po ponad 3 kilometrowym locie uderzenie w cel. Żołnierze dywizjonu przeciwlotniczego podczas marcowego poligonu z sukcesem realizują kolejny etap szkolenia. Jednak aby osiągać takie wyniki trzeba wykonać cały zaplanowany proces przygotowujący do tego typu zadań ogniowych i taktycznych. -Moi żołnierze zdobywali doświadczenie na poligonie w Świętoszowie oraz w Ustce. Sprawdzaliśmy ich wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne. Jaki jest tego wynik obserwowaliśmy śledząc tor lotu rakiet.Celnie i skutecznie. Jako dowódca czuję satysfakcję. - powiedział p.o. dowódcy dywizjonu przeciwlotniczego, mjr Robert Nikonowicz. | 
|
  
 |